„The south will rise again!”

         Pierwsze pełnometrażowe dzieło Tima Sullivana, krwistą czarną komedię „2001 Maniacs”, można polecać i odradzać, chwalić i besztać, kochać i nienawidzić. To jeden z tych filmów, które nie pozwalają przejść obok siebie obojętnie, a zarazem ten typ horroru, na którego temat fani grozy mają wyrobioną, żelazną opinię. Obraz nakręcono jako luźny remake kultowego horroru Herschella Gordona Lewisa „Two Thousand Maniacs!” z lat sześćdziesiątych.

2001m

     Grupa napalonych uczniaków gubi się na prowincji Georgii podczas wyprawy z okazji ferii wiosennych. Trafiają na wiejską społeczność, której przewodzi niepokojąco towarzyski burmistrz Buckman (w tej roli Robert Englund). Młodzi imprezowicze z miejsca zostają zaproszeni do zabawy – okazuje się, że w odizolowanej osadzie wystawiane jest przyjęcie na cześć poległych w wojnie secesyjnej. Wieśniacy traktują studentów jak panów wszechrzeczy, płaszcząc się przed nimi i poniżając. Są w stanie zrobić wszystko, by uśpić czujność gości i móc… pożreć ich w całości.

Czytaj dalej „The south will rise again!”