Zwycięski powrót

          „Friday the 13th” to więcej niż saga horrorów. To marka, renoma, producencki geniusz. Krytycy nie zostawiali na filmach z serii suchej nitki, a jednak przebojowa formuła krwawych slasherów przywracała Jasona Voorheesa do kin regularnie co rok. Do roku 2009 płodny cykl doczekał się dwunastu odsłon. Duża w tym zasługa reżysera Steve’a Minera, którego „Piątek, trzynastego II” do dziś pozostaje bardzo udanym sequelem.

friday2machete

     Nieszczęsnej Alice Hardy (Adrienne King), jedynej ocalałej z masakry dokonanej przez Pamelę Voorhees nad jeziorem Crystal, niedługo dane jest cieszyć się z życia. Dziewczyna zostaje zamordowana we własnym domu, zadźgana szpikulcem do lodu. Czy zdeformowany synalek pani Voorhees żyje i łaknie zemsty za śmierć matki? Przekonają się o tym młodzi dydaktycy, przygotowujący otwarcie obozu letniskowego po drugiej stronie kryształowej tafli.

     „Piątek, trzynastego II” przenosi akcję o pięć lat do przodu względem prequelu. Image młodocianych bohaterów niewiele się w tym czasie zmienia – tandetę lat 80. nadal podkreślają wylewające się poza kadr workowate stroje i wielkie czupryny. Nieugięte pozostaje też zaangażowanie twórców w swój kolejny film. Ich profesjonalne podejście do kontynuacji w efekcie nie tylko zrodziło sequel poziomem dorastający poprzednikowi. Steve Miner, scenarzysta Ron Kurz i producent Frank Mancuso Jr. triumfalnie zadrwili z zasady stanowiącej o podrzędności sequela wobec krzewiciela. Drugi obraz o morderstwach nad zacisznym jeziorem jest dokładnie taki, na jaki liczyli miłośnicy starszej o rok produkcji Seana Cunninghama: krwawy, przebojowy, dobrze napisany. To jedna z dwóch najlepszych odsłon cyklu, nie bez powodu określana jako sztandarowy slasher.

     Siłą „Piątku, trzynastego II” są dopracowane, świeże postaci. Filmowa final girl Ginny Field (w tej roli Amy Steel), studentka psychologii, jest bystra i obdarzona dużą empatią, a Jasonowi bardziej współczuje niż się go boi. Z tego powodu, gdy staje z nim oko w oko, stać ją na więcej niż tylko okrzyk trwogi. W finale filmu Ginny walczy o życie z wysiłkiem równym poświęceniu Marilyn Burns w „Teksańskiej masakrze piłą mechaniczną”. By przetrwać spotkanie z niedorozwiniętym psychopatą, wykorzystuje znajomość dziecięcej psychologii i nawiązuje z Voorheesem nić porozumienia.

     Obraz Minera obfituje w garść interesujących bohaterów drugoplanowych, dynamicznie sportretowanych przez młodych, atrakcyjnych aktorów. Postaci takie jak Ted (Stu Charno) czy Mark (Tom McBride) wprowadziły do fabuły dużo humoru, który kontrastuje z surowym i depresyjnym tonem pierwszego „Piątku”. Nie czynią przy tym z filmu komedii; w ciągu półtoragodzinnego seansu niepewność i strach wypełniają każdy centymetr ekranu.

     „Friday the 13th Part 2” nie jest może horrorem równie zagadkowym co jego poprzednik, ma jednak do zaoferowania parę nieodpartych atutów. Obok emocjonującej kulminacji filmu, asem w rękawie okazują się efekty gore, tym razem niepowstałe przy współpracy z Tomem Savinim. Carl Fullerton i Steven Kirshoff dali obraz nadziewaniu uprawiającej miłość pary na włócznię, wbijaniu maczety w twarz i dziurawieniu czaszki młotem. Wyobraźnia duetu nie jest szczególnie wybujała (sceny morderstw wyraźnie inspirowane są twórczością Mario Bavy), lecz talentu w dziedzinie efektów specjalnych nie sposób odmówić żadnemu z filmowców.

     Klasyk Steve’a Minera emanuje spełnieniem i zwycięstwem. Wielbicieli kina spod znaku maski i piły łańcuchowej doprowadzić może jedynie do filmowego orgazmu, a innym amatorom X muzy z pewnością zapewni mnóstwo niezobowiązującej rozrywki. Gorąco polecam!

     Recenzja znajduje się także na stronie filmweb.pl, pod niniejszym odnośnikiem. Zapraszam do śledzenia swojego profilu w tym serwisie.

9

Reklamy

6 myśli nt. „Zwycięski powrót”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s