„Pitch your tent, dig your grave”

        Jeśli w horrorze spod znaku martwego nastolatka szukacie powiewu świeżości, seans mocno niezależnego „Camp Dread” może nie spełnić Waszych oczekiwań. Nie jest to najoryginalniejszy film. Debiut reżyserski Harrisona Smitha stanowi raczej współczesne odniesienie do podgatunku backwoods slashera oraz jego niespodziewanej ekspansji w kinie połowy lat 90. Odniesienie w sumie satysfakcjonujące, choć niekoniecznie rześkie.

campdread2014

     Kluczowym atutem projektu okazuje się swobodny, rozumiejący mechanikę horroru skrypt, napisany przez reżysera. Bohaterami toczącego się na kempingu filmu są najokropniejsi nastolatkowie Ameryki, którzy osobowością i sposobem bycia sami proszą się o prędką śmierć. Losem większości młodzieżowych postaci trudno się przejmować – i dobrze. Obozowy zabójca raz po raz eliminuje młodych w krwawy sposób. „Camp Dread” zieje sztampą, lecz jest to sztampa przyjemnie odmóżdżająca, idealna na piątkowy seans przy alkoholu. Scenariusz filmu nie jest też zupełnie bezmyślny. Smith spłatał widzom figla, w rolach drugoplanowych obsadzając aktorów charakterystycznych: Erica Robertsa jako wyprutego zawodowo filmowca oraz Felissę Rose jako byłą slasherową divę.

Czytaj dalej „Pitch your tent, dig your grave”

Życie jako śmiertelna choroba przenoszona drogą płciową

            W świecie horroru kobietom nie żyje się łatwo. Faktowi temu dowodzili chyba wszyscy przedstawiciele głównego nurtu kina grozy, dręczyciele takich heroin jak Laurie Strode, Sally Hardesty czy porucznik Ellen Ripley, a także artyści niezależni – choćby Lucky McKee swoją popisową dramą, „May”. „Contracted” w reżyserii Erica Englanda jest offowym horrorem, a zarazem dramatem obyczajowym, poświęconym tragedii zagubionej i niezrozumianej dwudziestolatki. England zabarwił film problematyką społeczną, w gatunku horroru podejmowaną raczej niechętnie.

contracted2013

     Samantha nie jest zadowolona ze swojego życia. Ma dwadzieścia parę lat, pracuje jako kelnerka, mieszka z nadopiekuńczą matką, zakłopotaną jej lesbijskim związkiem. Gdy nadarza się okazja do udziału w zakrapianej imprezie, młoda kobieta porzuca wszelkie troski. Pijana, poznaje podejrzanego mężczyznę, nieznanego obecnym na przyjęciu gościom. Nosi on pseudonim BJ, a wyglądem nie wyróżnia się z tłumu. Krótka konwersacja prowadzi do spijania kolejnych drinków, te zaś skutkują utratą przytomności. Upojona alkoholem bohaterka budzi się w samochodzie, gdzie jest gwałcona przez towarzysza rozmowy. Następnego dnia niewiele z tego zajścia pamięta. Gdy tylko dochodzi do siebie, zauważa, że jej ciało ulega przemianom. Zaczyna krwawić, traci włosy i paznokcie, jej naskórek oraz rogówki oczu obumierają. Groźna, nieznana lekarzowi choroba weneryczna stopniowo czyni z Sam wrak człowieka. W obliczu straszliwej sytuacji drażliwa dziewczyna przekonuje się, że nie może liczyć na żadną formę pomocy.

Czytaj dalej Życie jako śmiertelna choroba przenoszona drogą płciową