„Horror!: The Definitive Companion to the Most Terrifying Movies”: „Wstręt” (1965)

           „Wkrótce po mądrym debiucie, jakim był ‚Nóż w wodzie’, jego następca, ‚Wstręt’, wyraźnie zakomunikował, że Polański dysponuje talentem na skalę światową. Punkt wyjścia dla fabuły filmu jest prosty: kobieta popada w obłęd pośród czterech ścian londyńskiego mieszkania. Polański i scenarzysta Gérard Brach wyciągają ze scenariusza wszystko, co najlepsze, łącząc ze sobą sceny dokumentalnej szczerości (…) z erupcjami szokujących halucynacji (…). Bez ostrzeżenia pękają ściany, Carole atakowana jest przez wyimaginowanego gwałciciela (w jednej ze sztandarowych bezgłośnych sekwencji reżysera), w innej, niezapomnianej scenie zostaje pochwycona przez wyrastające z murów dłonie. Catherine Deneuve kreuje Carole jako kobietę odpowiednio niewzruszoną; mówi tak niewiele, że jej rola to niemal występ mima. Reżyseria Polańskiego i jego dbałość o szczegóły wznoszą całość na hitchcockowski poziom. (…) ‚Wstręt’ wybronił się jako dzieło ponadczasowe, za sprawą klinicznej analizy szaleństwa bohaterki uchodzi za jeden z najbardziej niepokojących horrorów psychologicznych swoich lat.” – John Coulthart, „Horror!: The Definitive Companion to the Most Terrifying Movies Ever Made”, s. 117-120 (Carlton Books, 2013).

repuls

Czytaj dalej „Horror!: The Definitive Companion to the Most Terrifying Movies”: „Wstręt” (1965)

Ostatnie podrygi

     Jeżeli film, którego punktem wyjścia jest eksperymentowanie z ludzkim ciałem – co więcej, zszywanie ust z odbytnicą – nie wywiera na tobie mniejszego wrażenia, możesz mieć poważny problem. Inaczej sprawa wygląda, gdy owo dzieło to „Ludzka stonoga 3”, oficjalnie znana jako „The Human Centipede III (Final Sequence)” – wtedy o problemie nie ma mowy. Najnowszy horror Toma Siksa, hucznie zapowiadany od paru ładnych lat, sprawia wrażenie oderwanego od swoich dwóch prequeli. Na tle poprzedników wypada blado, nieciekawie, anemicznie.

humancentipede3

     Bill Boss (Dieter Laser), naczelnik stanowego więzienia, postrzegany jest za beznamiętnego, neonazistowskiego sadystę. Nie bez powodu: jego przodkowie służyli Hitlerowi, a on sam z upodobaniem katuje swoich skazańców, poddając ich nieludzkim testom i marząc o przywróceniu do łask średniowiecznych kaźni. Bill, choć regularnie leczy swe kompleksy męcząc innych, boryka się z nieakceptowalnym kłopotem – osadzeni mężczyźni, nawet torturowani, mają go za śmiecia. Pomocny w wyjściu z tarapatów okazuje się księgowy Bossa, Dwight (Laurence R. Harvey). Zdaniem mężczyzny, by złamać w więźniach bunt, należy złamać ich godność. Tak rodzi się pomysł stworzenia 500-osobowej „ludzkiej stonogi” o jednym układzie pokarmowym.

Czytaj dalej Ostatnie podrygi

Be prepared!

             Obejrzę dziś dobry horror – powiedziałem sobie nie więcej niż parę dni temu. I udało się. W dotrzymaniu przed sobą obietnicy pomógł mi młody Belg Jonas Govaerts, którego debiutancki pełny metraż „Welp” napełnił mnie optymizmem i wiarą w europejskie kino grozy.

welp

     Grupa dwunastoletnich harcerzy wyrusza na biwak do odludnego lasu. Pod nadzorem trójki opiekunów mają spędzać czas na samodoskonaleniu, ale też dobrze się bawić. Z braterskiego grona wyróżnia się Sam, który powszechnie uważany jest za pomylonego. Chłopiec posiada nadzwyczaj bujną wyobraźnię i podąża własnymi ścieżkami. Ścieżki te – całkiem dosłownie – prowadzą go do Kaia, uznawanego za miejską legendę dzikiego dziecka, w towarzyszach Sama widzącego zagrożenie. Gdy obozem harcerskim wstrząsają makabryczne wydarzenia, nikt nie bierze opowieści Sama o leśnej bestii na poważnie…

Czytaj dalej Be prepared!

Sam seks

         W Bollywood jak zwykle: tańczą, śpiewają, kuszą. „Alone”, muzyczny horror (sic!) w reżyserii Bhushana Patela, podąża tropem większości produkcji indyjskich – chce być kilkoma filmami naraz. Niestety, nie sprawdza się jako musical, ani nie ma prawa być uznany za udane kino grozy. Za co warto więc chwalić obraz Patela? Wyłącznie za parną zmysłowość rodem z tanich, softcore’owych erotyków. Tak, naprawdę…

alone2015-1

     Kabir oraz siostry syjamskie Anjana i Sanjana przyjaźnią się od wczesnych lat szkolnych. One wyśmiewane są z powodu wady rozwojowej, on uchodzi za kujona. Cała trójka nie grzeszy urodą. Bliźniaczki składają sobie obietnicę, której ciężko będzie im dotrzymać: przyrzekają, że nikt ich nigdy nie rozdzieli. Po latach – co bardzo ciekawe – brzydkie dzieci wyrastają na seksbombę i playboya. Sanjana i Kabir są małżeństwem. Anjana zmarła podczas zabiegu odseparowania od siostry. Małżonkowie przybywają do rodzinnego domu kobiety. Panuje w nim atmosfera iście… demoniczna.

Czytaj dalej Sam seks

Debiutancki trailer „Hellions” wygląda oszałamiająco!

               Zapowiadany od dłuższego czasu „Hellions” w reżyserii Bruce’a McDonalda doczekał się pierwszego oficjalnego zwiastuna. Projekt promowany był na targach filmowych w Cannes, gdzie spotkał się z niemałym zainteresowaniem. McDonald nie szukał tam jednak inwestorów; w dystrybucję filmu zaangażowała się już w marcu firma IFC Midnight. „Hellions” zostanie wprowadzony do kin amerykańskich w bliżej nieokreślonym aktualnie terminie.

hellions mcdonald

     Akcja horroru toczy się w Waterford, miasteczku uznawanym za „dyniową stolicę świata”. Jest halloween, a ciężarna nastolatka zostaje sama w domu na odludziu. Do jej drzwi pukają upiornie wystrojone dzieci – nie przybywają jednak z przyjaznym nastawieniem. Bohaterka stanie do walki z tytułowymi diabłami wcielonymi.

Czytaj dalej Debiutancki trailer „Hellions” wygląda oszałamiająco!

Witchin’ & bitchin’

            Wbrew imieniu, Lucky McKee – ponad dekadę temu okrzyknięty nową nadzieją filmowego horroru – nie ma szczęśliwej ręki do sprzedaży swoich dzieł. Najlepszy jak dotąd obraz McKee, znakomicie przyjęty przez krytyków „May” (2002), trafił do dziewięciu kin na terenie Stanów Zjednoczonych i nie spłacił półmilionowego budżetu, jaki został weń włożony. Kolejne produkcje reżysera (m. in. „Mroki lasu” i „The Woman”) również nie spotkały się z szeroką formą dystrybucji. Zapomniany dziś McKee zupełnie niezasłużenie podzielił los swoich filmów, spadając z panteonu współczesnego kina grozy, który okupował na fali artystycznego sukcesu „May” oraz odcinka „Mistrzów horroru” pt. „Sick Girl”.

allcheerldie

     Spadek McKee z horrorowego Olimpu nie powinien jednak prowadzić do jego dyskredytacji. Twórca „Mroków lasu” posiada zdolności reżyserskie, o jakich Eli Roth czy James Wan nie śmieliby śnić. Najświeższy twór Kalifornijczyka, „All Cheerleaders Die” – choć zebrał niekorzystne recenzje – dowodzi, że jego autor długo jeszcze zabawi w filmowym światku.

Czytaj dalej Witchin’ & bitchin’