Ostatnie podrygi

     Jeżeli film, którego punktem wyjścia jest eksperymentowanie z ludzkim ciałem – co więcej, zszywanie ust z odbytnicą – nie wywiera na tobie mniejszego wrażenia, możesz mieć poważny problem. Inaczej sprawa wygląda, gdy owo dzieło to „Ludzka stonoga 3”, oficjalnie znana jako „The Human Centipede III (Final Sequence)” – wtedy o problemie nie ma mowy. Najnowszy horror Toma Siksa, hucznie zapowiadany od paru ładnych lat, sprawia wrażenie oderwanego od swoich dwóch prequeli. Na tle poprzedników wypada blado, nieciekawie, anemicznie.

humancentipede3

     Bill Boss (Dieter Laser), naczelnik stanowego więzienia, postrzegany jest za beznamiętnego, neonazistowskiego sadystę. Nie bez powodu: jego przodkowie służyli Hitlerowi, a on sam z upodobaniem katuje swoich skazańców, poddając ich nieludzkim testom i marząc o przywróceniu do łask średniowiecznych kaźni. Bill, choć regularnie leczy swe kompleksy męcząc innych, boryka się z nieakceptowalnym kłopotem – osadzeni mężczyźni, nawet torturowani, mają go za śmiecia. Pomocny w wyjściu z tarapatów okazuje się księgowy Bossa, Dwight (Laurence R. Harvey). Zdaniem mężczyzny, by złamać w więźniach bunt, należy złamać ich godność. Tak rodzi się pomysł stworzenia 500-osobowej „ludzkiej stonogi” o jednym układzie pokarmowym.

     Pierwsza „Ludzka stonoga” minęła się z ciepłym przyjęciem krytyków bardzo niesłusznie; była bowiem horrorem tyleż ociekającym fetyszystycznym świństwem, co i niepokojącym, a momentami nawet przerażającym. Drugi epizod serii, najpowszechniej chyba wyklinany przez cenzorów, oferował widzom zanadrze plugastwa i jako obraz nastawiony na skandalizowanie epatował, owszem, szokiem. Ział również pustką, bo za scenami bestialstwa nie skrywał żadnych wartości. „Final Sequence” potwierdza natomiast to, o czym mówiono od dawna: osoby, które obejrzały prymarną część trylogii Siksa, widziały wszystko, co reżyser ma do zaoferowania.

     Holenderski artysta dokonał niemożliwego: z najgłośniejszego sequela minionych miesięcy uczynił obraz haniebnie nudny. „Ludzka stonoga 3” nie wzrusza oraz nie szokuje jak wcześniejsze filmy Siksa. Ba – prowokuje wściekły ziew, a nawet (wiem, co piszę…) pobudza do snu. Tytułowy twór na ekranie gości przez niespełna dziesięć minut, a jego obecności wyczekiwać należy przez dziewięćdziesiąt wcześniejszych. Na lwią część materiału filmowego składają się sceny z udziałem Dietera Lasera, który usilnie stara się utrzymać uwagę zmarnowanego widza, a także robi co może, by udowodnić, że jest zdolnym aktorem. Grając doktora Heitera, dowiódł temu niemal na półgłosie, korzystając z introwertycznych środków ekspresji. Jako Bill Boss ma za zadanie gromko i przeciągle wykrzykiwać swój diabelski plan na resocjalizację więźniów – nic więcej. Występ Lasera pozostaje godnym uwagi, lecz jego kreacja nie jest w pełni udana – aktor wykazuje odpychającą skłonność do przesady.

     Za co warto docenić „The Human Centipede III”? Za wysmakowane, panoramiczne zdjęcia. Six miał szczęście nawiązał współpracę z utalentowanym operatorem, Davidem Meadowsem. Zgnębione czernie i biele, znane z poprzedniej „Stonogi”, w kontynuacji ustąpiły miejsca kolorom pustyni oraz oryginalnemu oświetleniu, przez co całość nabrała zaskakującego waloru estetycznego. Szczególnie imponująco prezentują się szerokoekranowe ujęcia na tytułową „bohaterkę”.

     Gdyby nie atrakcyjne zdjęcia i przyzwoita rola Dietera Lasera, „Ludzka stonoga 3” zasługiwałaby na potępienie. Nie, nie dlatego, że gloryfikuje rasizm, gwałt oraz nienawiść wobec kobiet. Nie dlatego, że jest bełkotliwym mokrym snem zapatrzonego w siebie koprofila (w tej meta-roli Tom Six, goszczący na ekranie przez kwadrans). Finalna sekwencja jednej z najbardziej obrazoburczych filmowych serii bieżących lat na ostrą krytykę zapracowała własnym lenistwem i bezpłciowością. Six swą interesująco rozpoczętą trylogię zamknął w sposób naganny: „The Human Centipede III (Final Sequence)” nie posiada siły przebicia, jest filmem pozbawionym charakteru.

hc3

     Recenzja znajduje się także na stronie filmweb.pl, pod niniejszym odnośnikiem. Zapraszam do śledzenia swojego profilu w tym serwisie.

4

Reklamy

Jedna myśl nt. „Ostatnie podrygi”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s