Krótka piłka: „The Redwood Massacre”

     „Fucking farmers!” – wykrzykuje dzielnie bohaterka slashera „The Redwood Massacre” tuż po tym, jak udaje jej się uśmiercić prześladującego ją, psychopatycznego rolnika. Pokryta juchą od stóp do głów postać podpowiada, z jak krwawym filmem mamy do czynienia. I owszem, „Redwood…” jest filmem mocno zbroczonym posoką. Galony farby przez twórców zostały jednak spożytkowane miernie. Bohaterowie horroru topią się w gęstej, czarnej mazi, która najczęściej bucha z nich w tandetnym efekcie slow motion. Kiedy indziej, zamiast montażu i charakteryzacji, rażą aktorzy oraz scenariusz: odtwórcy ról sami nie wiedzą, czy śmieją się czy może płaczą, i w sumie trudno im się dziwić, biorąc pod uwagę, jak denny tekst przychodzi im wyklepywać. Szkocki reżyser David Ryan Keith nakręcił jeden z najgorszych filmów grozy, jakie dane było mi zobaczyć w ciągu ostatnich miesięcy, a fakt, iż operował minimalnym budżetem sugeruje jedynie, że możniejszego projektu również by nie udźwignął. Niech Pan spojrzy na początki karier Sama Raimi czy Johna Carpentera, Panie Keith!

rm

3

Reklamy

Jedna myśl nt. „Krótka piłka: „The Redwood Massacre””

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s