It’s a pain’s, pain’s world. [„Felt”, 2014]

            Gdyby każdy filmowy horror posiadał duszę tak głęboką, jak „Felt”, o miernocie współczesnego kina grozy nie byłoby mowy. Przekaz niesiony przez obraz Jasona Bankera jest brutalny, ale nie da się zaprzeczyć jego racji: żyjemy w pasywno-agresywnym społeczeństwie, które albo żywi się naszym bólem, albo gardzi jego wagą.

Felt1

     „Felt” zainaugurowany zostaje przez dosadną frazę, którą przytacza główna bohaterka, a zarazem narratorka. „Moje życie to pieprzony koszmar”, mówi Amy przemierzając ulice na boso, w stroju przerośniętego płaza. Amy różni się od innych młodych kobiet: ma tylko jedną koleżankę, unika płci przeciwnej, jej myśli zaprząta skomplikowana sztuka. Tragedie z przeszłości znacznie uniemożliwiły jej bezproblemowe funkcjonowanie. Gdy na horyzoncie smutnego życia dziewczyny pojawia się sympatyczny Ryan, wydaje się, że przyszedł czas na złapanie oddechu. Nic nie zwiastuje nadchodzących tragedii…

Czytaj dalej It’s a pain’s, pain’s world. [„Felt”, 2014]

Reklamy