Krótka piłka: „The Windmill Massacre” [aka „The Windmill”, 2016]

     „The Windmill Massacre” – kolejna, po tureckim „Baskin”, wpadka wśród horrorów made in Europe. Reżyser Nick Jongerius z początku zdobywa nasze zainteresowanie. Podrzuca nam stos mięsa armatniego (w tym bezbronne dziecko!), przedstawia ciekawą protagonistkę, ponure holenderskie wiatraki osnuwa straszliwą legendą. Czterdzieści, pięćdziesiąt minut po napisach prologowych trudno nadal utrzymywać uwagę na tym, co dzieje się na ekranie: losy bohaterów – ciągle szwendających się wokół jednego z mrocznych młynów i o tymże ględzących – mamy na tym etapie gdzieś. Scenariuszowe faux pas mnożą się niczym grzyby do deszczu. Jednym z większych błędów okazuje się wyeliminowanie (czyt. zarżnięcie) najbardziej niesztampowej postaci jako pierwszej. „The Windmill” nie jest skończoną porażką: film toczy się na tle pięknie jesiennej scenerii, a akcji towarzyszy dramatyczny wątek głównej bohaterki – dziewczyny pogubionej, chcącej odkupić swoje winy. Tych kilka pozytywów to jednak mało, a projekt Jongeriusa zwyczajnie nie sprawdza się jako miks slashera i horroru nadnaturalnego. Główny czarny charakter, tajemniczy The Master, niewiele ma wspólnego z prezentowanymi wydarzeniami, wydaje się oderwany od realiów fabuły.

windmillmassacre2

04

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s