Horror błękitnokrwisty? [„Bodom”, 2016]

     Wiosną 1960 roku nad jeziorem Bodom, leżącym opodal Espoo, doszło do zagadkowej zbrodni. Czworo nastolatków padło ofiarą ataku nigdy nieujętego maniaka, który zabił trójkę z nich, a ocalałego biwakowicza ciężko ranił. Tożsamości szaleńca nie udało się ustalić, co przez lata skutecznie napędzało żywotność legendy – historię morderstw, wyjętą jakby z horrorów klasy „B”, spowiła bowiem nić infamii. Po wielu dekadach miejsce napaści odwiedzają przyjaciele ze szkoły średniej: Ida (Nelly Hirst-Gee), Nora (Mimosa Willamo), Atte (Santeri Helinheimo Mantyla) i Elias (Mikael Gabriel). Chłopcy obiecują towarzyszkom wyprawy, że nad brzegiem jeziora odbędzie się dzika impreza, choć jest to kłamstwo. Dziewczęta skrzętnie skrywają własne konszachty. Nabuzowani hormonami licealiści nie odczuwają obecności obserwującego ich intruza.

bodom1

     „Bodom” Taneliego Mustonena, w rodzimej Finlandii znanego z reżyserii niezbyt ambitnych komedii, przedstawia się dość zaskakująco. Młody Helsińczyk nakręcił slasher potencjalnie stereotypowy, lecz dalece niepodobny do lwiej części osiągnięć spod znaku maski i piły łańcuchowej. „Bodom” gardzi humorem – smoliście czarnym czy ulgowym, popędowym – a za priorytet stawia sobie zasianie złowieszczego klimatu, rozpylenie subtelnej aury grozy. Bardziej niż, przykładowo, „Bal maturalny” czy „Cheerleader Camp”, przypomina projekt Mustonena nieoszlifowany skarb – „Wszyscy kochają Mandy Lane”. Oba filmy, namalowane jako portrety współczesnych nastolatków, czarują stylowym aranżem, a przede wszystkim uspokajają i wyciszają – tylko po to, by w najmniej spodziewanej chwili brutalnie wyrwać oglądającego ze zwodniczego błogostanu.

     Gdy bodźce wstrząsowe dosięgną naszych nerwów, zrodzić może się w nas wspomnienie klasyków Davida Lyncha. Znajdziemy w „Bodom” szokującą, niemal halucynogenną scenę zwyrodnień, która okazuje się diabelsko podobna do sekwencji uśmiercania Laury Palmer z „Miasteczka Twin Peaks”. Zaskoczeniem nie powinien być fakt, że te drapieżne momenty przypadają na kulminację filmu. W ostatnich minutach „Bodom” Mustonen pokazuje pazur; finał jego horroru jest zabójczy, realistycznie sadystyczny, a przy tym wszystkim nieprzegięty. Pochodzący ze Skandynawii reżyser do podejmowanej po wielokroć, często rozdmuchiwanej tematyki podszedł z dużą dozą dojrzałości: w straszaku typu stalk-and-slash widział podkład dla materiału niekarykaturalnego, werystycznego. W „Bodom” opowiedziana zostaje historia młodzieńczego pożądania, szczeniackich miłostek, zazdrości, wreszcie zgubnej ścieżki prowadzącej aż do zatracenia. Mustonen swoje postaci kreśli inaczej niż robili to twórcy sztandarowych teen slasherów. Ida, Nora, obojętny na krzyki las oraz okryte gęstym kłębem mgły jezioro Bodom emanują tą samą, rześką naturą.

bodom3

     „Bodom”, fanów rutyny mogący nie tyle przestraszyć, co odstraszyć, przybiera dość minimalistycznych kształtów – wyraźnie w myśl zasady „mniej znaczy więcej”. Okrojony scenariusz, brak choćby i krztyny demagogii oraz duch bezdialogowego art house’u nie sprzyja jednak każdej filmowej formie, czego dowodem jest właśnie prymarny horror Taneliego Mustonena. W świadomości wielu „Bodom” zapisze się prawdopodobnie jako dzieło „niepełne” – opierające się (zbyt statecznie) na jednym-jedynym twiście fabularnym lub, w zależności od punktu widzenia, przynudzające. Zadaniem niemożliwym, zwłaszcza dla początkującego reżysera, jest zaspokojenie wymagań każdego widza. „Bodom” niefortunnie jawi się jako obraz zbyt mało mainstreamowy, a zarazem za bardzo osadzony w tradycji głównego nurtu, by ucieszyć art-geeka. Ja sam, stawiając Mustonenowi poprzeczkę jeszcze wyżej, chciałem, by okazał się „Bodom” projektem uniwersalnym – owszem, skąpanym w krwi, ale błękitnej. I chociaż takiego filmu nie obejrzałem, Taneliemu Mustonenowi nadal przyklaskuję, bo nakręcił horror prowokujący burzę emocji.

bodom2

06

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s