Potwór nad wyraz prawdziwy. [„Smakosz”, 2001]

     Złowieszczy śpiew kruków, przeszywające jęki rozdrażnionych kocurów, rustykalny urok amerykańskich ziem niczyich. Przyroda, ale też żywioł ludzki mają dla Victora Salvy dogmatyczne wręcz znaczenie. W swoim niesławnym „Smakoszu” Salva zmalował portret najwymyślniejszej ponadnaturalnej kreatury horroru nowomilenijnego; co ciekawe, by tego dokonać, posłużył się jednak ekwipunkiem ze wszech miar naturalnym. Jeszcze przed nadrealnym rozwojem sytuacji ekranowych „Smakosz” zwraca uwagę dosłownością scen grozy: ktoś podąża za bohaterami na odludnej drodze, a potem okazuje się mordercą. Miejskie legendy nie biorą się znikąd; zawsze mają w sobie ziarno prawdy.

JeepersCreepers2001-3

     Prawda nie jest sprzymierzeńcem Salvy. Gdy na jaw wyszły ekscesy, jakich reżyser dopuścił się na planie „Domu klownów” (przypomnę: pochodzący z Kalifornii filmowiec molestował seksualnie dwunastoletniego aktora), wielcy Hollywoodu odwrócili się od niego. Jedynie Francis Ford Coppola wciąż oczarowany był talentem Salvy i w efekcie, dekadę później, wykonawczo wyprodukował „Smakosza”. W tym zaskakująco metaforycznym horrorze Salva, przewrotnie, postanowił powiedzieć nam sporo o sobie – wyjawił prawdę, którą wielu wolałoby zamieść pod dywan. Tytułowym potworem – lub, jeśli wolicie, Creeperem – jest sam reżyser, a „Smakosz” dał mu sposobność dokonania egzorcyzmów na własnej przeszłości, na sromotnych błędach i niechcianych skłonnościach. Z jednej ze scen dowiadujemy się, że Smakosz z szemranym entuzjazmem obwąchał brudną bieliznę uroczo chłopięcego Darry’ego, schowaną na tyle jego samochodu. W ten sposób – węchem – przekonał się, na jaką „część” chłopaka miałby największy apetyt. Wysoko cenię sobie wolność twórczą i nie aprobuję nagonki, z jaką Salva walczy od dekad, ale jestem w stanie zrozumieć, dlaczego niektórzy krytycy postanowili dać mu w kość za „Smakosza”. Nawet ślepiec zauważyłby, jak kontrowersyjna i ryzykowna jest to produkcja, jak cienka bywa w tym filmie granica między fikcją a rzeczywistością.

     Tytułowy Smakosz to jeden z oryginalniejszych czarnych charakterów, jakich przyszło nam, póki co, poznać w epoce XXI-wiecznego horroru. Początkowo aktor Jonathan Breck – odtwórca roli demonicznej kreatury – miał wypowiedzieć jedno-jedyne zdanie, które nadałoby jego antagoniście cechy humanoidalne. Z pomysłu zrezygnowano. Nie znamy pochodzenia Smakosza, wiemy jedynie, że raz na dwadzieścia trzy lata, przez dwadzieścia trzy dni poluje on na niewinnych ludzi, by zabrać im to, czego akurat „potrzebuje”. Czasem są to kończyny lub głowy, niekiedy tylko oczy. Płynące ze starych gramofonów słowa z jazzowego szlagieru, „Jeepers Creepers, where’d ya get those eyes?”, dobrze współgrają z koszmarną aurą filmu, choć sam fakt, że przedwojenny utwór zwiastuje nadejście antybohatera, wyda się niektórym czystą abstrakcją. Osobiście mętny i abstrakcyjny charakter „Smakosza” uznaję za jeden z jego walorów. Tworząc scenariusz swojego filmu Salva nie polegał na aktualnych trendach narracyjnych. W rezultacie powstał materiał dalece nienaśladowczy.

JeepersCreepers2001-1

     „Smakosz” rozpoczyna się jak rasowy, najtisowy slasher, lecz finalnie nabiera kształtów młodzieżowego creature feature movie, z nastoletnimi bohaterami, których „kupi” szersza publika. Pierwsze trzydzieści, czterdzieści minut filmu śmiało wpiszemy w poczet najbardziej elektryzujących momentów kina grozy. Suspens, jaki buduje Salva, można kroić nożem. Ucieczka Darry’ego (Justin Long) i Trish (Gina Philips) przed rozpędzonym pojazdem Smakosza, opuszczony kościół i przerażająca, wyściełana ludzkimi zwłokami piwnica, znajdująca się pod nim – wszystko to składa się na rozrywkę rodem z sennego koszmaru. Salva wie, jak przerazić widzów do szpiku kości. Kryjówka Smakosza to miejsce ociekające lękiem na przemian z odrazą, nie bez powodu nazwane „Domem Bólu”. Świetna jest scena, w której Darry, który wpadł do piwnicy przez rurę kanalizacyjną, pochyla się, by zawiązać buta i nie zauważa, jak epicko makabryczny widok rozpościera się za nim. Pokazuje nam to, nieostro i roztropnie, kamera, a oświetla – latarka bohatera. Salva ma smykałkę do kreatywnych zabaw oświetleniem oraz przestrzenią planu. W pewnym momencie Smakosz, stojąc na tle rozjaśnionego billboardu, chwyta zdekapitowaną głowę i zaczyna „wysysać” z niej język. Widzimy jedynie czarną jak noc postać, stojącą na czarnym jak noc odludziu, podczas gdy jej kontury bezczeszczą ludzkie zwłoki i wykpiwają wszelką świętość. W kolejnej, niedaleko położonej w czasie scenie bezwładne ciało potwora leży kilka metrów przed autem Trish i Darry’ego. Nagle korpus zaczyna trzepotać olbrzymimi, błoniastymi skrzydłami, przez których żylastą tkankę prześwitują odpalone światła samochodu. „Smakosz” to więcej niż byle creature feature; to ożywiony twórczo horror, nakręcony przez reżysera ceniącego sobie poetyzm gatunku.

JeepersCreepers2001-4

     „Smakosz” nie jest filmem bezbłędnym. Trish, która dopiero w finałowych minutach nabiera cech typowych dla bohaterki horroru, generalnie jawi się jako postać antypatyczna i rozkapryszona. Mieszane uczucia wzbudzić może ścieżka dźwiękowa: tyleż klimatyczna i dobrze podkreślająca terror, z jakim mierzą się protagoniści, co niekiedy zbyt jump scare’owa. Informacją, która najbardziej powinna zaciekawić fanów horroru, jest jednak to, że zestarzał się „Smakosz” z gracją i po szesnastu latach od premiery wciąż potrafi zjeżyć włos na głowie. Szkoda, że Salva wciąż sądzony jest przez pryzmat wydarzeń sprzed ćwierćwiecza. Reżyser dopuścił się obrzydliwej zbrodni na niewinności i temu bynajmniej nie przeczę, ale odpłacił za swoje przewiny, a prawdziwych kinomanów interesować powinny jego dokonania artystyczne. Liczę, że „Smakosz 3” doczeka się przyszłorocznej premiery, choć wiele wskazuje, że uniemożliwią to rozjuszone protesty.

     Albert Nowicki – dziennikarz, tłumacz i copywriter, miłośnik kina, zwłaszcza filmowego horroru. Jego teksty pojawiały się między innymi na łamach serwisów Filmweb oraz Movies Room. Blog His Name Is Death prowadzi nieprzerwanie od 2012 roku.

JeepersCreepers2001-2

07

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s