Główna atrakcja to… Ty. [„Talon Falls”, 2017]

     Anno Domini 2016 nie przyniósł nam wielu horrorów o tematyce halloweenowej. W tym roku sytuacja uległa zmianie, a na platformach VOD zagościło już parę filmów dobrze współgrających z jesienną aurą. Jednym z takich projektów jest „Talon Falls”, drugi pełny metraż reżyserowany przez Josha Shreve’a. To tak naprawdę film ledwo pełnometrażowy, trwający niespełna siedemdziesiąt pięć minut. O dziwo w ciągu godziny Shreve’owi udało się ciekawie zagospodarować przestrzeń kadrową, a nawet zaintrygować widzów niezłą, ekhem, fabułą.

TalonFalls2

     Pod nazwą Talon Falls kryje się potężny kompleks Domów Strachu, w których spragnieni adrenaliny goście mogą oglądać, jak „aktorzy” są mordowani, a przede wszystkim bezlitośnie torturowani. Cudzysłów nie jest tu przypadkowy: grupa porwanych bohaterów – oczywiście nastoletnich – na własnej skórze przekonuje się, że rozlana na ścianach Talon Falls krew bynajmniej nie jest sztuczna. Film nakręcono w prawdziwym screamparku, położonym na zachodzie Kentucky. Shreve operował minimalnym budżetem, ale wrażenie, że oglądamy horror powstały za przysłowiowe grosze udziela się nam rzadko. Ze sporym rozmachem działali założyciele lunaparku i to ten fakt powinien zainteresować widza. Inaczej niż, przykładowo, twórcy „Scare Zone” czy „The Funhouse Massacre”, członkowie ekipy Shreve’a mieli szerokie pole do popisu – pole całkiem dosłowne.

     Poza mrocznymi korytarzami, po których wałęsają się uzbrojeni w siekiery przebierańcy, znajdują się w Talon Falls dziesiątki sal tortur. W jednej z nich nieszczęsnej, zakneblowanej ofierze wyrywane są paznokcie, w innej ktoś smaży się na krześle elektrycznym. „Udawanym” zbrodniom zawsze przyglądają się rozbawieni klienci, którzy, przeprawiając się przez zakamarki Domów, nie przypuszczają, że zapłacili za najprawdziwszy snuff show. Śmiertelnie realistyczne akty mordów filmowane są przy pomocy zamontowanych w każdym kącie kamer, co nadaje całej zabawie chory, voyeurystyczny aspekt. Shreve ma łeb pełen sadystycznych pomysłów; jedną z nieletnich ofiar bawi się jak szmacianą lalką. „Talon Falls” powstał, by zaspokoić najprostsze, najbardziej zwierzęce instynkty. Brakuje filmowi klasy, a nawet w pełni profesjonalnej formy (czego świadectwem są chybotliwa praca kamery oraz katalogowa muzyka). To po trosze wariacja na temat „Hostelu”, osadzona nie w Europie Wschodniej, a w jarmarcznym sercu Stanów Zjednoczonych. Efekty bywają tu przyjemnie kiczowate, choć generalnie są wykonane solidną ręką, a podejście Shreve’a do widza okazuje się wręcz wielkoduszne. Kamera nigdy nie odwraca się od makabry na życzenie reżysera: bezczeszczenie ciał i cierpienie kolejnych postaci mają sprawić, że w fotelu wzdrygnie nawet twardziel, który widział już „wszystko”. „Talon Falls” nie zawładnie może zestawieniami najbardziej brutalnych filmów wszech czasów, ale i tak stanowi mocne widowisko. W czasach zdominowanych przez horrory opatrzone kategorią PG-13 fakt ten powinien ucieszyć każdego fana grozy.

TalonFalls3

     Szanse, że „Talon Falls” stanie się klasykiem, do jakiego widzowie będą wracać każdego października, są bardzo nikłe, ale film Josha Shreve’a i tak zasługuje na seans – choćby jednorazowy. To horror celebrujący kulturę święta halloween i szanujący gusta najbardziej spaczonej klienteli. Dzięki przestronnemu miejscu akcji, które naszpikowane jest upiornymi dekoracjami, i w którym zwyrodniali mordercy mogliby pogrywać ze swymi ofiarami przez długie godziny, projekt ten zapamiętany zostanie przynajmniej przez najbardziej hardkorowych geeków.

     Albert Nowicki – dziennikarz, tłumacz i copywriter, miłośnik kina, zwłaszcza filmowego horroru. Jego teksty pojawiały się między innymi na łamach serwisów Filmweb oraz Movies Room. Blog His Name Is Death prowadzi nieprzerwanie od 2012 roku.

TalonFalls4

06

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s