Z brzydoty piękno. [„Kształt wody”, 2017]

     „Po raz pierwszy opowiadam historię z punktu widzenia człowieka dorosłego” – powiedział Guillermo del Toro w wywiadzie, poprzedzającym premierę „Kształtu wody”. W dziewiątej z kolei fabule meksykańskiego wieszcza – inaczej niż w większości jego poprzednich dzieł – nie znajdziemy ani baśniowych rekwizytów, ani malunków z rozmarzonej, dziecięcej głowy. Typowe dla reżysera upodobanie do fantastyki w „Kształcie wody” wyparły zeitgeistowskie lęki. Nagrodzony Złotym Lwem film toczy się w Baltimore w czasach zimnej wojny, ale jego akcja równie dobrze mogłaby zostać osadzona w roku 2018.

Shapeofwater2

     „Kształt wody”, opowiedziany z perspektywy osamotnionej niemowy oraz zniewolonego, płazopodobnego humanoida, jest filmem o odmienności, rodzącym się zaufaniu, o miłości i pożądaniu. Obraz zabarwiony jest niestworzoną magicznością, znaną chociażby z „Labiryntu fauna” – del Toro wprowadza nas w alternatywną rzeczywistość, przejawia fantasmagoryczną wiarę w nowy, lepszy świat. Nie oznacza to jednak, że przedstawione w filmie realia epatują naiwnym optymizmem. Reżyser sporo uwagi poświęcił napięciom na tle rasowym, dojmującej homofobii oraz łamaniu norm społecznych – za które można zostać sowicie ukaranym. Bohaterowie „Kształtu wody”, outsiderzy i odszczepieńcy, przeprowadzają rewolucję w skali mikro: zamiast mierzyć się z ostracyzmem, niespolegliwie walczą o swoje. Elisa (świetna Sally Hawkins) i „Potwór” (Doug Jones) tworzą duet, jakiego kino dotąd nie znało, i ekscentryzmu którego – jak zdążyłem zauważyć – wielu radykalnych widzów nie było w stanie przełknąć. Dzięki odważnym kreacjom Hawkins i Jonesa „Kształt…” nabiera podtekstu osobliwie erotycznego; staje się filmem o uwalnianiu blokad emocjonalnych i seksualnych. Nade wszystko pozostaje jednak opowieścią o akceptacji i rozumieniu – a właściwie nierozumieniu – inności, o potrzebie nawiązania odwzajemnionych kontaktów uczuciowych. To potrzeba tak rzadko we współczesnym świecie spełniona, że poniekąd, faktycznie, można odebrać „Kształt wody” jako bajkę dla dorosłych.

Shapeofwater3

     Nowy tragi-horror del Toro bywa cholernie mroczny – chwilami nie mniej niż „Crimson Peak” – ale nie brakuje mu wydźwięku utopijnego. To przecież film o miłości, także tej, jaką darzymy kino. Główna bohaterka nie bez powodu zamieszkuje nad starą, kinową salą: „Kształt wody” zbudowany został na filarach fascynacji X muzą. Del Toro hołduje wspaniałym reprezentantom Złotej Ery Hollywood – monster horrorom, jak „Potwór z Czarnej Laguny”, a nawet wystawnym musicalom. Można tu postawić pewną paralelę: tak zwana Złota Era była też czasami wielkiego kryzysu gospodarczego, a kino stanowiło rodzaj ucieczki od rzeczywistości. „Kształt wody”, podobnie, toczy się w latach kryzysowych, lecz jego bohaterowie odnajdują szczęście w sobie nawzajem. Idylliczna jest nie tylko postawa postaci wobec świata, ale też wizja del Toro. Kierownictwo artystyczne filmu uwodzi szykiem i dystynkcją, choć utopiono „Kształt…” w tonacjach zielono-turkusowych, a więc w melancholii. Brzydota potrafi być urodziwa. Pochodzący z Meksyku reżyser raz jeszcze dowiódł, że ma piękny umysł i obdarzony został wspaniałym talentem oratorskim. Jego najnowsze dzieło urzeka stylem i wrażliwością, pozwala – choć na chwilę – wymknąć się nieprzerwanej gonitwie współczesności. Takiej formy eskapizmu potrzebowaliśmy.

     PS. To niemal pewne, że „Kształt wody” zdominuje tegoroczną, oscarową galę. Szczególnie należą mu się nagrody w kategoriach aktorskich: Jenkins, Hawkins i Spencer wprost brylowali na planie zdjęciowym.

     Albert Nowicki – dziennikarz, tłumacz i copywriter, miłośnik kina, zwłaszcza filmowego horroru. Jego teksty pojawiały się między innymi na łamach serwisów Filmweb oraz Movies Room. Blog His Name Is Death prowadzi nieprzerwanie od 2012 roku.

Shapeofwater4

7-i-pol

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s