Dźwięki strachu. [„Ciche miejsce”, 2018]

     Rok 2020. Światem władają chaos oraz niezidentyfikowane istoty, żywiące się ludźmi. Potwory pałają żądzą mordu i wyruszają na łowy za każdym razem, gdy wyczują człowieka. Są ślepe, ale mają niebywale wyczulony zmysł słuchu. Każde słowo, każdy nieprzemyślany ruch jest więc jak życzenie śmierci. W sercu lasu mieszkają Abbottowie: inżynier Lee (John Krasinski), jego żona-lekarka (Emily Blunt) oraz trójka dzieci. Pewnego dnia najmłodszy syn Lee i Evelyn zostaje porwany przez bestie. Ale to nie koniec udręk. Członkowie rodziny żyją przecież w świecie, w którym obowiązuje jedna zasada: gdy cię usłyszą, zginiesz.

AQuietPlace2

     „Ciche miejsce” to trzeci film w reżyserii Johna Krasinskiego, a zarazem pierwsze jego dzieło wyprodukowane przez dużą wytwórnię. W przeszłości Platinum Dunes współfinansowało między innymi „Diabelską planszę Ouija” oraz remake „Amityville”. Nowy projekt studia, „A Quiet Place”, jest jednak horrorem o wyraźnie art-house’owej podwalinie, z punktu widzenia tematyki i tonacji podobnym do „It Comes at Night” (choć znacznie lepszym). Krasinski na bok odstawił ograne jump scare’y i gatunkowe uproszczenia. Zainspirował go stoicyzm Ridleya Scotta: celebrowana jest w „Cichym miejscu” cisza, nie efekciarstwo. Przez pierwszych kilkadziesiąt minut w ogóle nie widzimy kreatur, przed którymi skrywają się Abbottowie. Jak w „Obcym – 8. pasażerze Nostromo”, straszniejszy okazuje się fakt, że zagrożenie gdzieś się na nas czai; że szczerzy kły w ukryciu i opieszale przymierza się do ataku. W drugiej połowie filmu potwory ukazane zostają w całej okazałości, a dynamika akcji wzrasta. Dla reżysera najważniejszy nadal pozostaje jednak kamienny nihilizm.

      W „Cichym miejscu” przytoczona zostaje historia odpowiedzialności, rodziny w czasie kryzysu oraz pułapek rodzicielstwa. Lee i Evelyn zmagają się z głęboko zakorzenionym lękiem pierwotnym: każdego dnia boją się, że nie będą potrafili ocalić swoich pociech przed atakami bestii. Śmierć najmłodszego potomka okazuje się dla bohaterów wyzwaniem egzystencjalnym, ale też uwalnia w nich predyspozycje do wielkich poświęceń. Evelyn postanawia urodzić kolejne dziecko, chociaż wie, że podczas porodu nie będzie mogła pozwolić sobie na okrzyk bólu. Lee natomiast – SPOILER! – decyduje się zginąć w imię ojcowskiej miłości. Krasinski (który sam został tatą) dowodzi, że strach permanentnie wpisany jest w życie rodzica. Obaw nie wolno ignorować, należy je zaakceptować, a dzieci – pomimo widma porażki, które czasem gości nam nad głowami – trzeba nauczyć walki ze światem. Nie tylko tym, nad którym panują kosmiczni drapieżcy.

     Film jest i metaforyczny, i uduchowiony, a przy tym wszystkim innowacyjny. Jego fabułę napędza dźwięk, czy właściwie brak jakiejkolwiek fonii w tak wielu scenach dialogowych. Niediegetyczna ścieżka audialna pogrubiona zostaje tu przez deficyt wypowiadanych słów. „A Quiet Place” bardzo solidnie opiera się na tytułowej ciszy; przypomina pełnometrażową wersję odcinka „Hush”, który w 1999 roku zachwycił fanów serialu „Buffy: Postrach wampirów”. Milczące role Blunt i jej ekranowych towarzyszy również zasługują na pochwałę. Aktorzy grają bardzo oszczędnie, ale nigdy nie popadają w swoim wyciszeniu w skrajność (jak robił to, przykładowo, Alexander Skarsgård w „Bez słowa”). Kreacje są co najmniej wymagające, ale nikt nie łamie się pod ich ciężarem: Blunt czaruje finezją, Millicent Simmonds, jako Regan, jest wręcz nieustraszona. Nie dziwi fakt, że „Ciche miejsce” narobiło wokół siebie sporo szumu, a niektórym nawet odebrało mowę.

     Albert Nowicki – dziennikarz, tłumacz i copywriter, miłośnik kina, zwłaszcza filmowego horroru. Jego teksty pojawiały się między innymi na łamach serwisów Filmweb oraz Movies Room. Blog His Name Is Death prowadzi nieprzerwanie od 2012 roku.

AQuietPlace3

7-i-pol

Reklamy

2 myśli w temacie “Dźwięki strachu. [„Ciche miejsce”, 2018]”

  1. Odpusciłam sobie „Ciche miejsce”, bo nie mogłam znaleźć towarzysza na seans tego filmu… A teraz żałuję, bo cisza w kinie, w tej przestrzeni zawsze wypełnionej dźwiękami, z pewnością potęguje wrażenie strachu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s