Rzeź w wielkim mieście. [„Piątek, trzynastego VIII: Jason zdobywa Manhattan”, 1989]

     Wydawało się, że Jason Voorhees to mit. Przeciwnicy porachowali mu kości, złoili skórę, na koniec dobili go telekinezą. Jason miał spoczywać w wodnym grobie, na dnie Crystal Lake, przez co jego widmo pojawiałoby się co najwyżej w miejskich legendach. Wyładowania atmosferyczne pozwoliły mu jednak stanąć na równe – choć nadbutwiałe – nogi. W efekcie szoku elektrycznego Jason ożywa. Jego nieumarłe, dziurawe ciało ukrywa się na statku Lazarus, którym do Nowego Jorku udają się absolwenci okolicznego liceum. Parowiec dotrze do celu podróży bez problemu. Nie wszyscy pasażerowie dożyją jednak tego momentu.

Friday13thJasonManhattan-3

     „Piątek, trzynastego VIII: Jason zdobywa Manhattan” – jeden z ostatnich slasherów, jakie zrealizował Paramount za czasów złotej ery horroru klasy „B” – to film spowity nicią legendy. Nie dlatego, że jest nad zwyczaj dobry – raczej z tego powodu, że stanowi synonim absurdu, dowodzi, jak daleko ponosi producentów fantazja na etapie dojenia „złotej krowy”. Złotodajną krową jest, oczywiście, Jason – można go też nazwać, mniej obelżywie, maszynką do zarabiania pieniędzy. Gdy film, w którym łomot spuszcza Voorheesowi nawiedzona, quasi-kingowska panna, nie podpalił notowań box-office’u, postanowiono zaostrzyć walkę o widza. W końcu kto nie chciałby zobaczyć mordercy w słynnej hokejowej masce na ulicach okalających Times Square?

     Jason zdobywa Nowy Jork i – trzeba przyznać – w niektórych scenach sprawia nam to wiele frajdy. Wystarczy wspomnieć scenę, gdy Rennie (Jensen Daggett) i Sean (Scott Reeves) biegną wagonami metra, a nieobliczalny zabójca, jakby nigdy nic, stara się dotrzymać im kroku. W scenariuszu autorstwa Roba Heddena kryją się niezbite pokłady humoru. Nowojorczycy traktują Voorheesa jak kolejnego czuba; to, że lata on z maczetą za parą przerażonych dzieciaków, nie rusza nikogo. Gdy jednak zatrzymuje się pociąg metra, a jego kurs zostaje przerwany (co by mogły owe dzieciaki wyrwać się śmierci z łapsk), wszyscy są wkurzeni. Właśnie tak powinien wyglądać cały film: chętnie oglądalibyśmy, jak Jason urywa bokserowi głowę prawym sierpowym, jak okręca łbem na widok billboardu reklamującego mecz hokeja, albo jak uliczne zbiry wymiękają na widok jego zdemaskowanej gęby. Takie sceny, oczywiście, znajdują się w „Piątku, trzynastego VIII”, ale chwilami wydaje się, że jest ich za mało.

Friday13thJasonManhattan-4

     Hedden nie otrzymał od Paramountu imponującego budżetu i z tego powodu nie mógł nakręcić ósmego „Piątku” tak, jak planował. Tytułowy Manhattan nie pojawia się na ekranie zbyt często; większość akcji osadzono na statku, z którego nie ma ucieczki. Z jednej strony to dobrze: sama myśl o seryjnym zabójcy przechadzającym się korytarzami parowca przyprawia o gęsią skórkę. Niestety, film u nikogo nie wywoła uczucia klaustrofobii w taki sposób, jak robił to chociażby „Alien” – a warto zaznaczyć, że Jason porusza się z typową dla Obcego gracją, bywa równie powolny i stoicki. Kto preferuje Jasona w roli klauna, ten może nie odnaleźć się na pokładzie „Piątku, trzynastego VIII”. Hedden chciał, by Voorhees wspiął się na Statuę Wolności, stoczył bokserski pojedynek w Madison Square Garden, a nawet został aktorem broadwayowskim, ale plany spaliły na panewce przez cięcia budżetowe. W rezultacie powstał horror, który stara się być i straszny, i śmieszny za jednym zamachem.

     Szkoda, że Jasonowi nie udało się wgryźć w Wielkie Jabłko. Szkoda też, że nauczono go teleportacji, a ostatecznie utopiono w toksycznych ściekach. Finałowe sceny „Piątku, trzynastego VIII” składają się na najgorsze momenty serii, między innymi za sprawą niskobudżetowej charakteryzacji (widmo młodego Jasona, nawiedzające Rennie, też wygląda koszmarnie – w negatywnym tego słowa znaczeniu). Postaci nastoletnie są nijakie i niedopracowane, a pytanie, jakim cudem Crystal Lake łączy się z Oceanem Atlantyckim, chyba na zawsze pozostanie zagadką. Niemniej film ogląda się bezboleśnie, między innymi dzięki znanym aktorom, którzy u Heddena stawiali swoje pierwsze kroki (Kelly Hu odbywa z Jasonem morderczy taniec na dancefloorze, debiutancki występ zalicza Martin Cummins – dziś szeryf Keller w „Riverdale”). Poza postacią graną przez Hu, Kane Hodder szlachtuje niemal piętnastu innych małolatów: co chwilę ginie więc ktoś nowy. „Ciekawa” jest śmierć J.J. (Saffron Henderson): dziewczyna zostaje zatłuczona własną gitarą, a morderstwo obserwujemy z jej punktu widzenia. Na obiektywie kamery pojawiają się krwiste plamy. Jedna z pierwszych ofiar Jasona, Suzie Donaldson (Tiffany Paulsen), umiera co najmniej efektownie. Nastolatka kryje się pod pokładem statku, ale przecież Voorheesa nie wykiwa nikt. Maniakalny morderca znajduje jej schowek i wyciąga harpun zza pazuchy. Paulsen ewidentnie była grą Hoddera przerażona: piski aktorki są pełne emocji i, koniec końców, przemieniają się w histerię. Włos jeży się na głowie!

Friday13thJasonManhattan-2

     Znalazło się też w „Piątku, trzynastego VIII” miejsce dla kilku niecodziennych kompozycji operatorskich/montażowych. Najciekawszy zabieg pokazuje, jak strużka płonącego paliwa powoli przemienia się w jezioro Crystal. W innym momencie ujęcia na twarz siedzącej za kierownicą Rennie są spowalniane i automatycznie stop-klatkowane – by podkreślić, że do kolizji drogowych dochodzi nagle, a już na pewno po diable. Całość, pomimo kilku potyczek, zasługuje zarówno na uwagę fanów Jasona, jak i ciekawskich kinomanów.

     Albert Nowicki – dziennikarz, tłumacz i copywriter, absolwent studiów filmoznawczych Instytutu Sztuki PAN. Miłośnik kina, zwłaszcza filmowego horroru. Jego teksty pojawiały się między innymi na łamach serwisów Filmweb, Movies Room oraz Filmawka. Blog His Name is Death prowadzi nieprzerwanie od 2012 roku.

Friday13thJasonManhattan-5

06

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s