Archiwa kategorii: Podsumowania roku

Filmowe podsumowanie 2017 roku: 25 najlepszych horrorów (cz. II)

13. „Split”

Split-tp

     Wiele lat temu nazwano M. Nighta Shyamalana „Hitchcockiem nowego pokolenia”. Do niedawna z tym określeniem zgadzał się mało kto. Dopiero dwunasta fabuła reżysera świadczy o jego, faktycznej, wirtuozerii. „Split” to film, w którym każdy kadr jest na wagę złota, a „każda” z dwudziestu trzech ekranowych osobowości Jamesa McAvoya zasługuje na nominację do Oscara. Gatunkowo projekt podkręcono na maksa (to pełen suspensu abduction thriller oraz pełen cieszącej groteski horror), zaskakującemu zakończeniu nadano typową dla Shyamalana, maksymalistyczną formę. Ostatnie dzieło „młodego Hitchcocka”, „Wizyta”, zajęło 15. miejsce w rankingu sprzed lat dwóch. Mam nadzieję, że za rok „nowego Shyamalana” uplasuję jeszcze wyżej.

Czytaj dalej Filmowe podsumowanie 2017 roku: 25 najlepszych horrorów (cz. II)

Reklamy

Filmowe podsumowanie 2017 roku: 25 najlepszych horrorów (cz. I)

Honorable mention: „Resident Evil: Ostatni rozdział”

ResidentEvilTheFinalChapter-tp

     Pamiętacie, jak zdumiewająco anemicznym sequelem okazał się „Resident Evil: Zagłada”? Albo jak dalece niepodobna do pierwowzoru z 2002 roku była „Retrybucja”? „Ostatni rozdział” otrze łzy wszystkim tym, który obawiali się, że Anderson nigdy już nie nakręci udanego filmu o przygodach dzielnej Alice. Bodycount przewyższa tu wprawdzie IQ fabularzysty, ale, bądźmy szczerzy: czy „Resident Evil” kiedykolwiek aspirował do rangi kina dla mózgowców? Andersona nie interesują żadne intelektualne poszukiwania, towarzyszące bohaterom, a problemy postapokaliptycznego świata: na przykład to, jak rozprawić się z goniącymi co sił zombiakami, będąc przywiązanym do pędzącej ciężarówki. „Ostatni rozdział” jest filmem po wielokroć bardziej dynamicznym niż ubiegłe sequele – rozmach scen akcji podkreśla tu spazmatyczny, niepohamowany montaż, który, choć u nikogo nie wywoła epilepsji, może doprowadzić komórki nerwowe do wrzenia. Nie wiadomo, czy rozdział ten faktycznie stanowi zamknięcie serii. Jeśli jednak kolejne jej odsłony miałyby prezentować się równie brawurowo jak film niniejszy, Jovovich i Anderson powinni czym prędzej wrócić na plan zdjęciowy.

Czytaj dalej Filmowe podsumowanie 2017 roku: 25 najlepszych horrorów (cz. I)

Filmowe podsumowanie 2017 roku: 10 najgorszych horrorów

„Honorable” mention: „Atak krwiożerczych donatów”

AttackOfTheKillerDonuts-bttm

     Najlepszy film o atakach zębatych donatów, jaki kiedykolwiek zobaczycie. Jako parodia kina trashowego – straszna mielizna.

10. „The Houses October Built 2”

HousesOctoberBuilt2The-bttm

     Na „wielkie zamknięcie” „The Houses October Built 2” spada nawałnica najbardziej nielogicznych i dyletanckich twistów fabularnych, jakie kino grozy widziało od kilku dobrych lat. Film tonie w zbędnych komplikacjach, krępującej głupocie i niesatysfakcjonujących rozwiązaniach twórczych. Ma być pokrętny i wyrachowany, a okazuje się zwyczajnie przekombinowany. Bobby Roe stracił wewnętrzną dyscyplinę, która sprawiła, że pierwszy „Houses October Built” był horrorem bardzo jednostajnym, metodycznie dążącym do zmyślnie wybranego celu. W sequelu twistem przykrywa się twisty, a wszechobecny chaos powoduje niewybaczalne szkody, zarówno narracyjne, jak i techniczne. Nawet PoV jest tu schrzaniony: „The Houses October Built 2” raz bywa horrorem found footage, kiedy indziej kręcony jest „tradycyjnie”, jeszcze potem szpanuje ujęciami z drona. Co za dużo, to niezdrowo. Nowy projekt Roego nie jest tak angażujący, jak jego prekursor, bywa cholernie trywialny, a na pewno nie posiada tego ambiwalentnego, złowróżbnego klimatu, jakim „jedynka” była przepojona. Przykra sprawa.

Czytaj dalej Filmowe podsumowanie 2017 roku: 10 najgorszych horrorów

Filmowe podsumowanie 2017 roku: rozgrzewka

     Rok 2017 był dla filmowego horroru nad wyraz płodny: filmy gatunkowe nie tylko szturmowały serwisy VOD i rynek DVD/Blu-ray, ale też zawładnęły sercami widzów kinowych. Na „To” w reżyserii Andy’ego Muschiettiego czekaliśmy chyba wszyscy. Świetny marketing i ogromne zainteresowanie kinomanów przyniosły twórcom niebagatelne zyski – adaptacja powieści Kinga zyskała status jednego z najbardziej dochodowych horrorów w historii.

     Bolesne stereotypy rasowe, pustoszące poczucie beznadziei, okołoporodowa depresja i wynikający z niej zew mordu – to tylko niektóre z tematów podjętych w tegorocznych horrorach. Transgresja kina grozy nasila się z roku na rok, być może dlatego, że żyjemy w coraz bardziej niepokojących czasach. Dobrze, że takie produkcje powstają; konfrontacja ze strachem, zwłaszcza jak najbardziej realnym, jest zdrowa i budująca.

H17-1

     Na podsumowanie roku złożą się cztery posty. Dwa poświęcone będą najlepszym pozycjom roku, których wybrałem aż dwadzieścia pięć. Wpis dotyczący filmów najgorszych będzie stanowił komentarz dziesięciu tytułów. Całość rozpocznie, standardowo, rozgrzewka, a więc omówienie nieograniczonej ramami rankingu ilości horrorów – czasem niezłych lub całkiem dobrych, niekiedy niedomagających jakościowo, najczęściej przeciętnych.

Czytaj dalej Filmowe podsumowanie 2017 roku: rozgrzewka