Archiwa tagu: apokalipsa/postapokalipsa

The last of us

         „Maggie” wzbudzała wiele zamieszania od samego początku swojego medialnego żywota, głównie za sprawą wiązania projektu – ponurego miksu dramatu i horroru – z nazwiskiem Arnolda Schwarzeneggera. Nawet najwierniejsi fani gwiazdora kina akcji lat 80. zadawali sobie pytanie: czy Arnie, przyzwyczajony do ganiania z karabinem w dłoniach, udźwignie ciężar roli dramatycznej? Złowróżbne tezy, jakoby niecodzienny występ miał pogrążyć tak Austriaka, jak i sam film, okazały się nie mieć wiele wspólnego z rzeczywistością: „Maggie” to niezgorsza produkcja, której najsilniejszym punktem jest właśnie obsada aktorska.

maggie-1

     Schwarzenegger kreuje tu postać Wade’a Vogela, farmera ze Środkowego Zachodu, który wraz z żoną i dziećmi próbuje odnaleźć się w postapokaliptycznej rzeczywistości. Dookoła panuje plaga zombie, a kolejne rodziny tracą bliskich przez śmiercionośny wirus. Ofiarą epidemii pada także Maggie (Abigail Breslin), nastoletnia córka Wade’a. Dziewczyna zostaje poddana częściowej kwarantannie, lecz dzięki zaprzyjaźnionemu z Vogelami lekarzowi wraca do domu. W ten sposób będzie miała okazję pożegnać się z ukochanymi zanim wirus przemieni ją w mordercze monstrum.

Czytaj dalej The last of us

Krótka piłka: „Beyond the Grave” aka „Porto dos Mortos”

        Nieczęsto słyszy się o kryminalnym zombie horrorze z Brazylii. Gdy nadarzyła się okazja do obejrzenia tak unikatowej pozycji, skorzystałem z niej. „Beyond the Grave” (a właściwie „Porto dos Mortos”) swoją premierę miał już w 2010 roku i od tego momentu zaprezentowany został na… osiemdziesięciu festiwalach filmowych dookoła świata, między innymi w Sundance. Projekt przykuwa uwagę oryginalną fabułą – osadzony w czasach postapokalipsy, snuje historię mściwego oficera policyjnego, walczącego wprawdzie ze złem, lecz nie do końca reprezentującego sobą dobro. Pomimo uszczerbków w scenariuszu (tempo akcji nuży, a nagromadzenie wątków i bohaterów prowadzi donikąd), „Beyond the Grave” pozwala upajać się atrakcyjnymi dla oczu, ambitnymi zdjęciami oraz przyjemnie nihilistycznym posmakiem przedstawionej opowieści. Niestety, puenty czy głębszego przesłania nie ma się co w filmie Davi de Oliveiry Pinheiro doszukiwać.

     Albert Nowicki – dziennikarz, tłumacz i copywriter, miłośnik kina, zwłaszcza filmowego horroru. Jego teksty pojawiały się między innymi na łamach serwisów Filmweb oraz Movies Room. Blog His Name Is Death prowadzi nieprzerwanie od 2012 roku.

beyondthegrave2010brazil

5

Królestwo cienia

     Kiedyś, nie tak dawno temu, przed erą „Pamiętników wampirów” czy „Teen Wolfa”, telewizja potrafiła widzów zaskakiwać, frapować, sycić. Jeszcze przed dekadą goszczące na małym ekranie seriale grozy wyglądały zgoła odmiennie od dzisiejszych telewizyjnych produkcji; zaspokajały apetyt na strach. Jednym z tego typu owoców była seryjna antologia „Night Visions”. Przywołujący tradycję słynnej „Strefy mroku” serial zdjęto z wizji po pierwszym sezonie. Choć w 2001 roku projekt sieci FOX przeszedł bez echa, dziś uznawany jest za kultowy. Spuścizną pozostałą po „Night Visions” jest film telewizyjny „Shadow Realm”.

     Na obraz składają się cztery segmenty – w rzeczywistości jest to materiał nakręcony na potrzeby dwóch odcinków „Night Visions”, które z nieznanych przyczyn nigdy nie zostały wyemitowane.

Czytaj dalej Królestwo cienia

Niestrawne serce, czyli lekcja czułości

         Z góry zaznaczmy: Stephanie Meyer nie maczała palców przy tegorocznym przeboju, „Warm Bodies”. Tytuł, wysiłkowo przetłumaczony przez polskich speców jako „Wiecznie żywy”, podpowiada, z jakim filmem się stykamy. Najnowszy obraz Jonathana Levine’a zionie pogodą ducha, której lekcja przydałaby się wspomnianej autorce.

     Bohaterem filmu jest R, nie Edward. Faktycznie, przodująca postać przywodzi na myśl dwóch relewantnych Edów: meyerowskiego Cullena, bożyszcze nastolatek, oraz kapitalnie zagranego przez Johnny’ego Deppa Nożycorękiego, protagonistę szlagieru Tima Burtona sprzed lat. R żyje w postapokaliptycznej rzeczywistości. W świecie opanowanym przez żywe trupy przyjdzie mu spotkać miłość życia. Tylko czy zastygłe otoczenie będzie w stanie zaakceptować uczucie, jakie połączy jego i nastoletnią śmiertelniczkę Julie? R, nim przekona się o tym na własnej, lodowatej skórze, będzie musiał poskromić w sobie chęć zjedzenia mózgu partnerki.

Czytaj dalej Niestrawne serce, czyli lekcja czułości

Nadzieja zasypia ostatnia

          Hollywoodzkie wytwórnie filmowe są bezduszne i konsumpcjonistyczne, a na drodze do podniesienia profitu uciekną się do najbardziej niehonorowych manewrów. Boleśnie przekonał się o tym pochodzący z New Jersey ambitny reżyser, Hal Masonberg, który w roku 2006 wydał swój debiutancki film pełnometrażowy. Niedola, jaką zgotowano horrorowi „The Plague”, jest co najmniej przygnębiająca.

     W 1983 roku świat obiega bezwzględna plaga. Wszelkie dzieci poniżej dziewiątego roku życia zapadają w śpiączkę. Przez najbliższą dekadę każdy poczęty potomek rodzi się w stanie katatonii. Gdy po dziesięciu latach młodzi budzą się i wstają z łóżek, nikt nie jest szczęśliwy. Ofiary podejrzanej epidemii kierowane są przez jeden tylko cel – chcą zabić wszystkich dorosłych.

Czytaj dalej Nadzieja zasypia ostatnia

Są dni warte zapomnienia…

     Hordy zombie z typową dla siebie niezgrabnością i otępieniem przemierzają już wszelkie zakątki świata. Glob zdaje się należeć do nich, lecz grupy ocalałych ludzi nadal ukrywają się, gdzie tylko mogą. Naukowcy i członkowie wojsk, chroniąc się w przebudowanej kopalni na Florydzie, próbują znaleźć metodę na powstrzymanie inwazji nieumarłych. W tym celu eksperymentują także na schwytanych żywych trupach. Czy można uniknąć całkowitego spustoszenia?

     Po nocy przychodzi poranek, po poranku – dzień. Niezłomne prawo chronologii. W świecie filmu jest już trudniej. Rewelacyjna „Noc żywych trupów” pociągnęła za sobą wprawdzie popisową kontynuację w postaci Świtu żywych trupów”, jednak już drugi jej sequel okazał się niemiłą niespodzianką. Winą na pewno nie obarczymy za to zawsze świetnego i rzetelnego George’a A. Romero.

Czytaj dalej Są dni warte zapomnienia…