Archiwa tagu: Ben Ketai

Total extermination of the heart. [„Nieznajomi: Ofiarowanie”, 2018]

     Czteroosobowa rodzina – matka, ojciec i dwoje dzieci – przybywa do Gatlin Lake, gdzie mieści się osiedle kempingowe. Błogi wypoczynek w letniskowym kurorcie stanie się walką na śmierć i życie. Okazuje się, że trójka uzbrojonych napastników wymordowała wszystkich miejscowych wczasowiczów, a Kinsey (Bailee Madison) i jej najbliżsi mają stanąć w kolejce pod nóż. Noc jest młoda. I będzie krwawa… Nie spodziewałem się, że „Nieznajomi: Ofiarowanie” przypadną mi do gustu. To przecież sequel filmu sprzed dziesięciu lat, który przeszedł przez wyjątkowo skwarne piekło developmentowe. A jednak zdołał Johannes Roberts nakręcić wyjątkowo efektowny horror, który po trosze stanowi zgrabną kontynuację pierwszych „Nieznajomych”, a po części jawi się jako twór autonomiczny, dumny z własnej inności.

StrangersPreyAtNight2

     Tym różni się „Ofiarowanie” od swojego poprzednika, że nie jest pełnym suspensu thrillerem. W filmie znalazło się kilka sekwencji okrutnego, psychologicznego zastraszania, choć tytułowych nieznajomych częściej widzimy w akcji – i to całkiem dosłownej. Kontynuacja jest bardziej dynamiczna niż prequel, bywa soczyście sensacyjna, chwilami wręcz wykrzyczana. Oryginał z 2008 roku wielu krytyków uznało za intymną, ale burzliwie emocjonującą odtrutkę na splat-packową ekstremę. W sequelu kameralność schodzi na drugi, może nawet piąty plan, a Roberts korzysta z innych niż Bertino środków wyrazu. Jego projekt to rasowy, ejtisowy slasher – o intensywnej barwie i bardzo „kompaktowym” scenariuszu.

Czytaj dalej Total extermination of the heart. [„Nieznajomi: Ofiarowanie”, 2018]

Reklamy

Hey, cruel world. [„Ostatnia klątwa”, 2016]

     Amarillo w stanie Teksas, rok 1981. Niedorozwinięty siedemnastolatek, Johnny Frank Garrett, pada ofiarą spisku: zostaje uznany za winnego morderstwa na zakonnicy, którego tak naprawdę się nie dopuścił. Głęboko religijni mieszkańcy Amarillo nie dopuszczają do siebie myśli, że Garrett mógłby mijać ich co dzień na ulicy. W rezultacie chłopak dowiaduje się, że odsiedzi w więzieniu dożywotnią „pokutę”. Po dziesięciu latach nieszczęśnik poddany zostaje najwyższemu wymiarowi kary: dzięki zastrzykowi trucizny odchodzi na wieczny sen. Żadna z osób bezpośrednio związanych z destrukcją życia Garretta nie wie, że przed śmiercią zawarł on pakt ze złem.

OstKlatwa3

     W akcie ostatecznego pożegnania większość ludzi wolałaby zwrócić się do najbliższych, do rodzin i kochanków. Johnny’ego Garretta, bohatera nakręconej w true-crime’owej formie „Ostatniej klątwy”, nie kocha absolutnie nikt. Garrett nie wyraża więc ani skruchy, ani żalu, a żegna się tylko ze swymi gnębicielami, zresztą bardzo symbolicznie – wie bowiem, że spotka ich w piekle. Simon Rumley, stojący za reżyserią „Klątwy”, dał się poznać jako twórca filmów niszowych i nieszablonowych. Jego najnowsze dokonanie pojawiło się w polskich kinach trochę „od czapy”, choć flirt Rumleya z multipleksowym mainstreamem jest na przykładzie niniejszego projektu ewidentny.

Czytaj dalej Hey, cruel world. [„Ostatnia klątwa”, 2016]