Archiwa tagu: Fiona Dourif

„F*cking cuckoo’s nest!” [„Cult of Chucky”, 2017]

     Nina (Fiona Dourif) została oskarżona o zamordowanie swoich krewnych i w rezultacie trafiła do szpitala psychiatrycznego. Ekstremalne metody „leczenia” (w tym terapia elektrowstrząsowa) nie przynoszą pożądanych efektów: kobieta jest pewna, że za zbrodnię odpowiada Chucky (Brad Dourif) – gadająca lalka, opętana przez seryjnego mordercę. Nina zostaje przetransportowana do kliniki w Harrogate, gdzie pacjentami są schizofrenicy i osoby cierpiące na zaburzenia tożsamości. Szpital leży na kompletnym odludziu i kierowany jest przez doktora Foleya (Michael Therriault), który skrywa pewien mroczny sekret. Nina jest dla Foleya szczególnie ważną kuracjuszką – istotną na tyle, że na grupowych sesjach terapeutycznych pojawia się pierwowzór Chucky’ego, wyprodukowany przed laty przez niesławną firmę Good Guys. Doktor chce, by „morderczyni” przeciwstawiła się swoim lękom. I właśnie wtedy w szpitalu zaczyna dochodzić do brutalnych zabójstw.

CultOfChucky3

     Klimatyczne miejsce akcji jest jedną z większych zalet „Cult of Chucky” – siódmego sequela „Child’s Play”. Don Mancini dobrał je bardzo strategicznie: bryzgi krwi wyglądają wspaniale na oślepiająco białych ścianach szpitala usytuowanego pośród śnieżnych krajobrazów. Chlapanie juchą po sterylnych wnętrzach to klisza sama w sobie, choć sam „Cult…” banalny nie jest. Przeciwnie, to horror kakofoniczny, w porównaniu z poprzednimi filmami o Chuckym przejawiający pewien dziwny dysonans. Pierwsze pół godziny rozegrano według schematu kina psychologicznego, a widza zmuszono do główkowania nad sensem prezentowanych zdarzeń. Czy wszystko, co widzimy toczy się tylko w umyśle Niny? Czy Chucky to nic więcej niż chora ułuda bohaterki? Mancini sugeruje, że każdy uczestnik tej makabreski może być mordercą. Wprowadza błędne tropy, ale też niepotrzebne postaci drugoplanowe, które pozbawione są jakiejkolwiek osobowości, a widzów mają jedynie wodzić za nos. Reżyser pogrywa z naszymi oczekiwaniami i dużo ryzykuje – zwłaszcza w absurdalnym, choć ciekawym finale, który wielu fanów uzna zapewne za scenariuszowy fail.

Czytaj dalej „F*cking cuckoo’s nest!” [„Cult of Chucky”, 2017]

Reklamy

Majaki Roberta Halla

            Gdyby nie nazwisko obecnego w obsadzie Roberta Englunda i powiązanie z umiarkowanie popularnym serialem internetowym, „Fear Clinic” w reżyserii Roberta Greena Halla przepadłby jak kamień rzucony na szerokie wody niskobudżetowego horroru. Żałuję wielce, że tak się nie stało, a film Halla wartkim strumieniem wpłynął do wcale nie wąskiej dystrybucji DVD/Blu-ray.

fear clinic 2014

     Doktor Andover (Englund) wierzy, że eksperymentalnie prowokowane halucynacje są w stanie wyleczyć pacjenta z najgłębszych fobii. Właśnie dlatego założył osobliwe sanatorium, nieformalnie znane jako Klinika Strachu, w którym udało mu się uzdrowić dziesiątki paranoików. Największym wyzwaniem w jego karierze medycznej okazuje się być grupa młodych ludzi, ocalałych z krwawej strzelaniny. Lęk kuracjuszy wydaje się bezdenny, a oni sami widzą w omamach znacznie więcej niż poprzedni leczeni przez Andovera – więcej nawet niż sami chcieliby dostrzegać. Ich halucynacje zaczynają wpływać na Klinikę, nabierając namacalnych wymiarów.

Czytaj dalej Majaki Roberta Halla