Archiwa tagu: Gunnar Hansen

Wyrok śmierci. [„Death House”, 2017]

     W tajnym więzieniu o zaostrzonym rygorze dochodzi do awarii zasilania, przez co ze swoich celi wydostają się najniebezpieczniejsi zwyrole. Sytuację próbuje załagodzić para agentów specjalnych (Cortney Palm, Cody Longo), ale chaos nie podlega przecież negocjacjom. Więźniowie mordują kolejnych strażników i doktorów, którzy przez lata na nich eksperymentowali. Ratunkiem dla Boon i Novaka może być grupa pilnie strzeżonych pół-demonów, załamujących prawa natury. By nawiązać z nimi kontakt, agenci będą musieli przebrnąć przez piekło na ziemi.

DeathHouse-3

     „Death House” w reżyserii Harrisona Smitha (twórcy znośnego slashera „Camp Dread”) już na etapie preprodukcji okrzyknięto jako horrorową odpowiedź na „Niezniszczalnych”. Był to pierwszy powód do obaw: trylogia reklamowana nazwiskami upadłych gwiazd kina akcji spodobać mogła się jedynie pryszczatym dwunastolatkom o zaniżonym IQ. Lub ich niewiele bystrzejszym tatusiom. „Niezniszczalni” mieli jednak tę przewagę nad „Death Housem”, że wpojono w nich tak wiele hajsu, jak to możliwe − zarówno na poziomie efektów specjalnych, jak i marketingu. Aktorom reżyserowanym przez Smitha nie zaoferowano chyba zbyt wysokiej gaży, bo niektóre z ich ról wydają się zupełnie pozbawione polotu (I’m lookin’ at you, Danny Trejo). „Niezniszczalni Świata Horroru” właśnie trafili na platformy VOD i, niestety, dają się brukać bardzo wielu krytykom. Nie bez powodu: to po prostu marny film.

Czytaj dalej Wyrok śmierci. [„Death House”, 2017]

Reklamy

Żegnamy Gunnara Hansena

         W wieku 68 lat na raka trzustki zmarł aktor Gunnar Hansen, najbardziej znany z klasycznego slashera „Teksańska masakra piłą mechaniczną” Tobiego Hoopera. Rola zaburzonego emocjonalnie mordercy-kanibala, Leatherface’a, wprowadziła go do panteonu gwiazd kina grozy. Był to pierwszy występ Hansena w profesjonalnym filmie; występ, który przysporzył mu wielu fanów. Uzbrojony w tytułową piłę mechaniczną psychopata stał się natomiast symbolem horroru, zainspirował powstanie długiej serii filmowej oraz licznych ekranowych antagonistów.

gunnarhansenleat

Czytaj dalej Żegnamy Gunnara Hansena

Teksański żar geniuszu

          Niewiele istnieje filmów kultowych, które na swój legendarny status zasługują bez reszty. Pozycje takie jak „Raising Arizona” czy „Adwokat diabła” udowadniają, że kultowość dzieła filmowego bywa krótka i ulotna. Istnieją oczywiście tytuły skazane w tym obszarze na życie wieczne, tytuły, które odcisnęły wyraźny i znaczący stygmat na świadomości pokolenia. Jeśli przyjąć, że „The Rocky Horror Picture Show” Jima Sharmana jest najbardziej kultowym filmem w całej historii kinematografii, reżyserowana przez Tobe’go Hoopera „Teksańska masakra piłą mechaniczną” nieustępliwie depcze mu po piętach. Obie produkcje owinięte są nicią kultu absolutnego.

texachainsaw

     „Maskara” wyłaniana jest przez krytyków i filmoznawców jako jedno z tych dokonań, które zdefiniowały współczesne kino – film gatunkowy, jak i film w ogóle. Bez klasycznego horroru z 1974 roku widzowie nie pokochaliby Jasona Voorheesa, a Rob Zombie nie nakręciłby „Domu tysiąca trupów”. Gdyby nie wizja Hoopera, w latach 80. nie nastałaby także złota era kina grozy, a twórcy specjalizujący się w tej formie nie płodziliby setek tytułów rocznie. Drugi projekt w karierze teksaskiego reżysera zrewolucjonizował nie tylko swoje czasy.

Czytaj dalej Teksański żar geniuszu