Archiwa tagu: Leatherface

Teksański żar geniuszu

          Niewiele istnieje filmów kultowych, które na swój legendarny status zasługują bez reszty. Pozycje takie jak „Raising Arizona” czy „Adwokat diabła” udowadniają, że kultowość dzieła filmowego bywa krótka i ulotna. Istnieją oczywiście tytuły skazane w tym obszarze na życie wieczne, tytuły, które odcisnęły wyraźny i znaczący stygmat na świadomości pokolenia. Jeśli przyjąć, że „The Rocky Horror Picture Show” Jima Sharmana jest najbardziej kultowym filmem w całej historii kinematografii, reżyserowana przez Tobe’go Hoopera „Teksańska masakra piłą mechaniczną” nieustępliwie depcze mu po piętach. Obie produkcje owinięte są nicią kultu absolutnego.

texachainsaw

     „Maskara” wyłaniana jest przez krytyków i filmoznawców jako jedno z tych dokonań, które zdefiniowały współczesne kino – film gatunkowy, jak i film w ogóle. Bez klasycznego horroru z 1974 roku widzowie nie pokochaliby Jasona Voorheesa, a Rob Zombie nie nakręciłby „Domu tysiąca trupów”. Gdyby nie wizja Hoopera, w latach 80. nie nastałaby także złota era kina grozy, a twórcy specjalizujący się w tej formie nie płodziliby setek tytułów rocznie. Drugi projekt w karierze teksaskiego reżysera zrewolucjonizował nie tylko swoje czasy.

Czytaj dalej Teksański żar geniuszu

Reklamy

W oczekiwaniu na „Texas Chainsaw 3D”

     Przedsmak nadchodzącej jatki otrzymaliśmy już na początku jesieni, a wczoraj pojawił się pierwszy oficjalny zwiastun. „Texas Chainsaw 3D” zbliża się wielkimi krokami i wzbudza mieszane odczucia. Fani sagi Leatherface’a już dzielą się na dwa obozy: pierwsi z entuzjazmem wyczekują nowej masakry, drudzy narzekają – to na wytwórnię, to na wtórność… Prawdą jest, że fragmenty pokazane w trailerze do złudzenia przypominają nową odsłonę „Piątku, trzynastego” i „Teksańską masakrę…” w wydaniu Marcusa Nispela. A jednak czuję się na tyle lojalny wobec mordercy w skórzanej masce, że mało świeży i niczym niezaskakujący zwiastun napawa mnie niecierpliwością. Czekam na „Texas Chainsaw 3D”, który nawet jeśli nie będzie filmem oryginalnym, dostarczy dużo slasherowej rozrywki. To widać już teraz.