Archiwa tagu: Stephen Root

Czarny duch epoki. [„Uciekaj!”, 2017]

     Chris (Daniel Kaluuya) i Rose (Allison Williams) są parą z kilkumiesięcznym stażem. Ich dobrze prosperujący związek poddany zostaje pierwszej próbie przy okazji wizyty w domu rodzinnym dziewczyny. Chris jest Afroamerykaninem, który wychowywał się jako sierota. Rodzice Rose to natomiast bogaci liberałowie, z jakimi partner ich córki na co dzień nie ma do czynienia. Posiadłość Armitage’ów zamieszkują też uniżeni, czarnoskórzy służący. Ich zachowanie oraz reakcje na nowo przybyłego okazują się co najmniej ekscentryczne: gosposia, przykładowo, płacze, gdy Chris stara się zabawić ją rozmową. Matka Rose, Missy (Catherine Keener), to zafascynowana hipnozą psycholożka, która w umyśle Chrisa dopatruje się idealnego obiektu naukowych badań. Jakby tego było mało, Chris przymusowo bierze udział w spotkaniu rodu Armitage’ów oraz przyjaciół domu. Dowiaduje się w trakcie tego zjazdu, że jest wspaniałym „okazem” – choć nikt nie mówi mu, okazem czego – a ze swojej rasy powinien być dumny, bo przecież „czerń jest teraz w modzie”.

GetOut3

     W horrorach czarnoskóre postaci znikają z przestrzeni kadrowej szybciej niż się w niej pojawiają, po drodze ginąc w okropnych okolicznościach – tradycja to stara, jak Morgan Freeman. „Uciekaj!”, pełnometrażowy debiut Jordana Peele’a, dowodzi jednak, że straszniejsza od dyskryminacji okazuje się chorobliwa adoracja. Nowemu partnerowi swojej córki Armitage’owie nie pozwolą umrzeć, choćby nawet tego chciał. Ich stosunek wobec przybysza, a także kłębiące się w głowach myśli i intencje nie zostają sprecyzowane. Przebieg wydarzeń ekranowych przez dobrych pięćdziesiąt, sześćdziesiąt minut w ogóle jest mętny, a zgadywanie tego, co wydarzy się za chwilę pozytywnie oddziałuje na walor rozrywkowy filmu. Pierwsza godzina „Uciekaj!” zapewnia świetną zabawę na poziomie intertekstualnym: cytaty i odniesienia wewnątrzgatunkowe pojawiają się tu ochoczo, a przy tym nie są nachalne, bo Peele nie jest zainteresowany popularnym nurtem „metahorroru”. Jego pierwocina mogła okazać się przewrotnym slasherem, bezpardonowym horrorem cielesnym, dramatem grozy. Peele obrał inny kierunek.

Czytaj dalej Czarny duch epoki. [„Uciekaj!”, 2017]