Archiwa tagu: Vincenzo Natali

Kto w trawie wrzeszczy? [„W wysokiej trawie”, 2019]

     „W wysokiej trawie” to kolejna adaptacja prozy Kinga, której bohaterowie gubią się pośród pól, gdzieś z dala od cywilizacji. Błąkając się po trawiastym labiryncie, Becky i Cal trafiają na tyleż wystraszonego, co strasznego chłopca. Choć nie jest on dzieckiem kukurydzy, skrywa mroczny sekret. Okazuje się, że na wiejskim rozłogu nic nie jest takie, jakim się wydaje. Kluczą tu również trzy inne osoby, ale nie wiadomo, komu można zaufać. I ta niepewność, a co za tym idzie, wrogość drugiego człowieka, jest w filmie Vincenzo Nataliego („Cube”) najupiorniejsza – trudno bowiem bać się przeciwnika, którego można załatwić kosiarką…

W wysokiej trawie 2

     „W wysokiej trawie” nie stanowi udanego powrotu reżysera w objęcia kina grozy. To materiał na krótki lub średni metraż, pełen dłużyzn, nakręcony bez impetu. Kiedy intryguje, ogląda się go bez bólu, ale wtórność zaczyna udzielać się widzowi już w połowie seansu. Dobrze się filmu słucha: montaż dźwięku, akcentujący demoniczne szepty i szum źdźbeł na wietrze, jest pierwszej klasy. Mocno wyeksponowano też efekty komputerowe, choć tym przyklasnąć nie sposób. Stężenie CGI-u szybko staje się nieznośne, a klatki z animowaną trawą wyraźnie różnią się od ujęć naturalnych – zupełnie do nich nie przystają. Głupotą wydaje się postawienie opuszczonej kręgielni w środku dzikiego pola. Nie rozwinięto też wielu głębszych wątków fabuły, w tym matczynych obaw ciężarnej Becky oraz jej relacji z bratem – bardziej zażyłej niż tej z ukochanym, chwilami prawie kazirodczej.

Czytaj dalej Kto w trawie wrzeszczy? [„W wysokiej trawie”, 2019]

Krótka piłka: „ABCs of Death 2”

          Choć wielu chciałoby, aby było inaczej, horrorowa antologia „ABCs of Death 2” stanowi spory progres względem swojego poprzednika. Jak zapewne pamiętacie, „The ABCs of Death” był jednym z dwóch, obok „The Lords of Salem” Roba Zombie, najbardziej znienawidzonych straszaków 2013 roku. Producenci sequela zachowali na szczęście zdrowy dystans do swoich krytykantów; w napisach końcowych ślą im nawet dedykację: „To all the haters online – we fuckin’ love you!”. W reżyserowanym m. in. przez Larry’ego Fessendena, Jen i Sylvię Soskę oraz Juliena Maury’ego i Alexandre’a Bustillo projekcie aż roi się od dobrego materiału! Pomiędzy kilkoma szczerze genialnymi nowelkami zagnieździła się wprawdzie garść filmików nieudanych – takimi prawami rządzą się wszak sążniste antologie; co jednak najważniejsze, słabe nowele nie przysłaniają tych lepszych. Górę nad projektem biorą trzy swoiście wyróżniające się krótkie metraże. Dwa z nich to animacje, tyleż niepokojące, co psychodeliczne. Trzeci, aktorski obraz parodiuje tematykę zombie, czarując oprawą techniczną oraz bawiąc burzycielską puentą. Między filmikami panuje duża rozbieżność, zarówno w odniesieniu do talentu reżyserów i jakości ich pracy, jak również snutych historii. Pomimo niedostatków paru opowieści (np. „L is for Legacy”), „ABCs of Death 2” sprawia jednakże bardzo pozytywne wrażenie.

     Gwoli przypomnienia: druga odsłona antologii „ABCs of Death” zajęła 18. miejsce zestawienia najlepszych gatunkowych filmów minionego roku. 3 lutego odbędzie się premiera obrazu na dyskach DVD/Blu-ray.

     Albert Nowicki – dziennikarz, tłumacz i copywriter, miłośnik kina, zwłaszcza filmowego horroru. Jego teksty pojawiały się między innymi na łamach serwisów Filmweb oraz Movies Room. Blog His Name Is Death prowadzi nieprzerwanie od 2012 roku.

abcs2-n-is-for-nexus

7