Archiwa kategorii: Wpis specjalny/news

Przypominam swoje omówienie „American Horror Story: 1984”…

     …Po co? Żeby zalinkować recenzję na Mediakrytyku. Archiwalne omówienia wszystkich odcinków (przekrój całego sezonu) można odszukać tutaj: bit.ly/2SmCqA3.

AHS84

     Zakończony w ubiegłym tygodniu, dziewiąty sezon „American Horror Story” okazał się dokładnie tym, czego od początku oczekiwaliśmy: piękną odą dla filmowego slashera. Czasem zanadto absurdalną, kiedy indziej komplikującą proste wątki, ale w finalnym rozrachunku przynoszącą mnóstwo pierwszorzędnej rozrywki. Po schizofrenicznej „Apokalipsie”, która próbowała zamknąć w jednym scenariuszu trzy osobne historie, „1984” wrócił na właściwe tory. Sezon pełen był fajnie zwizualizowanych scen, stopień stężenia akcji nigdy nie rozczarował, a odwołania do kultury lat 80. – bo już nie samych slasherów – mnożyły się w najlepsze.

Czytaj dalej Przypominam swoje omówienie „American Horror Story: 1984”…

Filmowe podsumowanie 2016 roku: Rozgrzewka

     Dziennikarze filmowi zgodnie przytakują: rok 2016 był dla horroru pomyślny. Tegoroczne filmy grozy sprawdziły się wśród widzów kinowych, niejednokrotnie przynosząc zyski po wielokroć lepsze niż oczekiwano. Powodzeniem cieszyły się także u krytyków – ku zaskoczeniu wielu pozytywne recenzje zbierały nawet blockbustery, jak „183 metry strachu” lub „Kiedy gasną światła”. Za wybitne dzieło uznano horror historyczny, „The Witch” czy też „Czarownicę. Bajkę ludową z Nowej Anglii”, któremu uwagę poświęcę w jednym z kolejnych postów. Wcale nieprzesadzonym jest stwierdzenie, że zasługuje „Czarownica” na przynajmniej jedną oscarową statuetkę. „The Witch” to film niezależny, którego obecność w mediach mainstreamowych okazała się dużym zaskoczeniem. Niewiele indie horrorów spotkało się z zasłużoną promocją medialną, a zaznaczyć należy, że był 2016 rokiem wyjątkowo płodnym, jeśli chodzi o undergroundowe kino grozy. O miłości, jaką darzę filmy niezależne, pisałem kilkukrotnie. Przyglądając się kinu niezależnemu z perspektywy ostatnich miesięcy, widzę, że są twórcy offowi przyszłością gatunku. Kinem głównego nurtu bynajmniej nie chcę wzgardzić – nie, kiedy mam za sobą seanse tak udanych horrorów studyjnych, jak „Ouija: Narodziny zła” czy wspomniany „Lights Out”.

horror2016

Czytaj dalej Filmowe podsumowanie 2016 roku: Rozgrzewka

„Shortwave”: strach niesiony falami radiowymi

     Niezależny artysta Ryan Gregory Phillips, twórca komediodramatu „Southern Comfort” (2014) oraz nagradzanego krótkiego metrażu „Meridian” (2011), wydaje nowy film. Zwiastun fantastycznonaukowego thrillera „Shortwave” trafił do sieci i wzbudził spore zainteresowanie wśród kinomanów lubujących się w zaangażowanym, mrocznym kinie.

     Zapowiadany jest drugi pełny metraż Phillipsa jako zmodernizowany, pełen napięcia dreszczowiec psychologiczny. Bohaterowie filmu – Isabel i Josh – tracą jedyne dziecko i popadają w depresję. By ratować chwiejące się małżeństwo, wyruszają do odizolowanego domu w lesie. Jednocześnie robią, co w ich mocy, by odnaleźć zaginionego syna. Udaje im się odebrać tyleż tajemnicze, co niepokojące fale radiowe, które mogą być sygnałem wysłanym z przestrzeni kosmicznej lub nawet z innego wymiaru. Fale oddziałują na Isabel. Kobieta zaczyna doświadczać straszliwych wizji, powracają do niej odległe wspomnienia.

Czytaj dalej „Shortwave”: strach niesiony falami radiowymi

Eli Roth pracuje nad sequelem „The Green Inferno”

     „The Green Inferno” Eliego Rotha – kanibalistyczny horror, który zaszokował widzów we wrześniu ubiegłego roku – dość długo czekał na możliwość wydania przez swojego oficjalnego dystrybutora. Po premierze na MFF w Toronto w 2013 zapowiedziano, że obraz trafi do kin dokładnie za rok. Tak się jednak nie stało, a projekt opublikowano dopiero dwa lata później. Jeszcze przed premierą festiwalową media zapowiadały, że film doczeka się sequela: sugerowano, że obraz zatytułowany „Beyond the Green Inferno” wyreżyseruje Nicolás López, stały kolaborant Rotha. Niemniej na tych donosach spekulacje się ucięły.

greeninfernosequel1

     Teraz okazuje się, że projekt, noszący roboczy tytuł „The Green Inferno 2”, wcale nie spalił na panewce. TheWrap.com informuje, że Roth nie porzucił kontynuacji, która znajduje się we wczesnych etapach przygotowawczych. Witryna nie precyzuje, czy tytuł filmu, „Beyond the Green Inferno”, pozostanie niezmieniony. Nie wiadomo też, czy Roth obraz wyreżyseruje, czy jedynie wyprodukuje (w ciągu ostatnich lat pracował głównie na stanowiskach producenckich).

Czytaj dalej Eli Roth pracuje nad sequelem „The Green Inferno”